Menu

Największe katastrofy kolejowe w Polsce - część IX

Katastrofa kolejowa w Babach fot. Michał Braun, wikipedia.org Katastrofa kolejowa w Babach fot. Michał Braun, wikipedia.org

Do zdarzenia doszło 12 sierpnia 2011 roku na stacji kolejowej Baby niedaleko wsi Kiełczówka.

Około godziny 16:15 wykoleił się pociąg TLK 14101 relacji Warszawa Wschodnia – Katowice. Lokomotywa EP07-1034, która prowadziła skład uderzyła w nasyp i się wykoleiła. Z torów wypadł wagon, który znajdował się bezpośrednio za lokomotywą a 4 wagony się wykoleiły.

W akcji ratowniczej brały udział karetki pogotowia, służb ratunkowych straży pożarnej z pobliskich wsi a także z Piotrkowa Trybunalskiego, Tomaszowa Mazowieckiego i Łodzi oraz helikoptery Lotniczego Pogotowia Ratunkowego.

W wyniku wypadku zginęły dwie osoby, a 162 zostały ranne.

Po wypadku została powołana komisja, która miała wyjaśnić jego przyczyny. Z raportu wynika, że przyczyną katastrofy była nadmierna prędkość. Tuż przed wykolejeniem się lokomotywy i czterech innych wagonów, pociąg pędził z prędkością 113 km/h. Biegli orzekli, że w miejscu tragedii pociąg mógł jechać maksymalnie 40 km/h.  Poza tym maszynista w czasie jazdy rozmawiał przez telefon oraz nie założył okularów korekcyjnych, których noszenie nakazał mu lekarz.

Maszyniście pociągu, Tomaszowi G. prokuratura postawiła zarzut nieumyślnego spowodowania katastrofy kolejowej. Jak czytamy w naszemiasto.pl - Prokurator uznał, że było to nieumyślne spowodowanie katastrofy kolejowej w następstwie nienależytego obserwowania sygnalizacji semaforów nakazującej ograniczenie prędkości na określonym fragmencie trasy kolejowej do 40 km na godz. i wjechanie na ten odcinek trasy z prędkością 113,7 km na godz - mówi prokurator Witold Błaszczyk, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Piotrkowie.

Wyrok w tej sprawie nie został jeszcze ogłoszony.

Stern

Redaktor

Strona: www.polskakolej.tv

Skomentuj

Upewnij się, że pola oznaczone wymagane gwiazdką (*) zostały wypełnione. Kod HTML nie jest dozwolony.

Powrót na górę